
Age of Wonders 4
🙂4
76561198053903160

Przestraszyłem się nie na żarty po przeczytaniu pierwszych recenzji na Steamie. Wielu grających pisało o problemach technicznych i kiepskiej optymalizacji. Na szczęście mnie nic podobnego nie spotkało. Spotkałem jedynie bugi związane z tłumaczeniem. Powiem to prosto z mostu, nie żałuję, że Age of Wonders 4 kupiłem w przedsprzedaży (a był to drugi preorder w życiu). Przed premierą obejrzałem kilka screenów i przeklikałem kilka filmów, żeby się przekonać, w jakim kierunku zmierza seria. Od razu zobaczyłem mnóstwo nawiązań do Age of Wonders 3. A tak się składa, że to jedna z moich najbardziej ulubionych strategii wszech czasów. Po dosyć, przynajmniej dla mnie, średnim Planetfall uznałem to za bardzo dobry znak. Nie myliłem się. Czwarta odsłona prezentuje się prawie jak spełnienie marzeń lub mokry sen nastolatka o gorącej blondynce. Jest tu wiele poprawionych rozwiązań, które kulały w trójce. Mam tu chociażby na myśli absurdalne czekanie na ruch przeciwnika, który stał w miejscu jak kurtyzana wabiąca klientów. Na duży plus doceniam teraz rozwijanie swojego miasta (centralny punkt jest rozbudowany o kolejne fragmenty). Cholera! Nawet ta pastelowa, rozmyta i pozbawiona szczegółów grafika doskonale współgra z różnego rodzaju elementami, które są lepiej widoczne przez obrysowanie i cień. Świetnie to wygląda i jest nad wyraz czytelne. Nie mogę uwierzyć, że twórcy znacząco usprawnili dyplomację. Jest teraz bardziej angażująca i sensowniejsza. Dla każdego miłośnika statystyk przygotowano mnóstwo zaklęć, liczb i drzewek rozwoju. W porównaniu do dwóch poprzednich części mogę śmiało powiedzieć, że czwórka jest najbardziej rozbudowaną odsłoną. A mimo to jest tu wiele starych mechanik, które po prostu działały. Age of Wonders 4 na chwilę obecną to dla mnie prawdziwa bomba! Przy okazji wspomnę, że jest tu kilka takich przyjemnych drobiazgów pokroju specjalnego dźwięku przy zatwierdzaniu niektórych elementów. Trochę boli mnie kwestia audio, z naciskiem na soundtrack. Kompletnie w grze go nie wychwyciłem. Żegnam się z rozgrywką na chwilę, bo muszę pójść w końcu spać. A jeszcze jedna tura kusi jak diabli! No co? Będę nerdzić.

Age of Wonders 4
🙂4
76561198053903160

Przestraszyłem się nie na żarty po przeczytaniu pierwszych recenzji na Steamie. Wielu grających pisało o problemach technicznych i kiepskiej optymalizacji. Na szczęście mnie nic podobnego nie spotkało. Spotkałem jedynie bugi związane z tłumaczeniem. Powiem to prosto z mostu, nie żałuję, że Age of Wonders 4 kupiłem w przedsprzedaży (a był to drugi preorder w życiu). Przed premierą obejrzałem kilka screenów i przeklikałem kilka filmów, żeby się przekonać, w jakim kierunku zmierza seria. Od razu zobaczyłem mnóstwo nawiązań do Age of Wonders 3. A tak się składa, że to jedna z moich najbardziej ulubionych strategii wszech czasów. Po dosyć, przynajmniej dla mnie, średnim Planetfall uznałem to za bardzo dobry znak. Nie myliłem się. Czwarta odsłona prezentuje się prawie jak spełnienie marzeń lub mokry sen nastolatka o gorącej blondynce. Jest tu wiele poprawionych rozwiązań, które kulały w trójce. Mam tu chociażby na myśli absurdalne czekanie na ruch przeciwnika, który stał w miejscu jak kurtyzana wabiąca klientów. Na duży plus doceniam teraz rozwijanie swojego miasta (centralny punkt jest rozbudowany o kolejne fragmenty). Cholera! Nawet ta pastelowa, rozmyta i pozbawiona szczegółów grafika doskonale współgra z różnego rodzaju elementami, które są lepiej widoczne przez obrysowanie i cień. Świetnie to wygląda i jest nad wyraz czytelne. Nie mogę uwierzyć, że twórcy znacząco usprawnili dyplomację. Jest teraz bardziej angażująca i sensowniejsza. Dla każdego miłośnika statystyk przygotowano mnóstwo zaklęć, liczb i drzewek rozwoju. W porównaniu do dwóch poprzednich części mogę śmiało powiedzieć, że czwórka jest najbardziej rozbudowaną odsłoną. A mimo to jest tu wiele starych mechanik, które po prostu działały. Age of Wonders 4 na chwilę obecną to dla mnie prawdziwa bomba! Przy okazji wspomnę, że jest tu kilka takich przyjemnych drobiazgów pokroju specjalnego dźwięku przy zatwierdzaniu niektórych elementów. Trochę boli mnie kwestia audio, z naciskiem na soundtrack. Kompletnie w grze go nie wychwyciłem. Żegnam się z rozgrywką na chwilę, bo muszę pójść w końcu spać. A jeszcze jedna tura kusi jak diabli! No co? Będę nerdzić.
